Miesiąc na diecie wegańskiej – dlaczego tak?

Hej!

Tak wiem, nie ma mnie już od blisko 3 miesięcy. Ciężko powiedzieć, że to brak czasu, myślę, że trochę tak. Niestety to nie tylko brak czasu, mam ostatnio niestety trochę problemów, z którymi muszę sobie poradzić. Były momenty zwątpień, myślałam żeby to wszystko rzucić w cholerę i  nawet usunąć bloga, stwierdziłam jednak, że to idealny moment by coś zmienić i dać sobie czas. Od miesiąca nie jem mięsa, jajek, nie pije mleka, nie zjadam żadnych produktów które są pochodzenia zwierzęcego. Fakt, w ciągu miesiąca miałam 3 wpadki, z czego jedna z nich była świadoma. Nie mniej jednak nie karcę się za to, uważam, że jeśli kiedyś jadłam codziennie mięso, nie mówiąc o serkach i innych wyrobach mlecznych to nic się nie stało skoro ograniczyłam to do aż tak diametralnie. Wręcz jestem z siebie baaardzo dumna bo bałam się, że będę mieć napady głodu, rzucę się na coś i potem będę płakać, że to zrobiłam. Dlaczego postanowiłam przejść na dietę wegańską?

POWÓD NUMER 1 – DIETA WEGAŃSKA JEST ZDROWA

Od dłuższego czasu bardzo podziwiałam wszystkich wegan. Weganie są okazami zdrowia, nie wiem czy kiedykolwiek widziałam gdzieś wegana, który miałby problemy zdrowotne. Dużo osób przechodząc na dietę wegańską leczy organizm z najróżniejszych dolegliwości. Właśnie to spowodowało, że zaczęłam interesować się weganizmem. Fakt, już w książce o insulinooporności, którą polecałam wam kilka razy pojawiają się przy przepisach odpowiedniki wegańskie. Dla mnie była to czarna magia, bo skąd białkowo-tłuszczowe śniadanie, skoro jajko i bekon odpada? Najbardziej obawiałam się jednak węglowodanów, bo przy diecie na IO powinno się je porządnie ograniczyć. Mimo tego w tej chwili jem praktycznie 2x więcej węgli niż wcześniej, a czuje się lepiej. Przez 2 tygodnie wpisywałam w fitatu wszystko i sprawdzałam jak wygląda moje makro, czy wszystkie potrzebne składniki odżywcze dostarczam w odpowiedniej ilości. Postanowiłam zakupić i suplementować składniki, których dostarczam za mało. I uwierzcie mi, że o ile myślałam, że największy problem będzie z omega 3 tak okazało się, że nie trzeb jeść ryb aby dostarczać go aż nad to 🙂 Wspomagam się witaminą d, b12, żelazem, wapniem, magnezem i cynkiem. Nie jestem jeszcze na tyle rygorystyczną weganką by sprawdzać pochodzenie każdego lekarstwa, proszę w aptece by suplementy nie miały otoczki z żelatyny i Panie nie mają z tym żadnego problemu.

POWÓD NUMER 2 – WZGLĘDY ETYCZNE

Tutaj już pojawiają się ukłony dla mojej przyjaciółki Natalii. Dziewczyna od sierpnia jest weganką i pokazała mi cały ten świat od kuchni. Nie tylko pod względem tego, że coś może smakować w cudowny sposób, ale też pod tego co dzieje się na świecie. Od ponad roku oglądałam z nią jaki może być świat, ale również jak bardzo nieświadomi i ograniczeni jesteśmy w codziennych wyborach. Zostałam psychicznie stopniowo przygotowywana na to by otworzyć swoją głowę na nowe i lepsze. Uważam, że nikt inny nie przekonałby mnie do tego i nie uświadomił tak jak ona. Jestem mega wdzięczna, że mogę mieć taką przyjaciółkę! Dodatkowo powiem wam, że Natalka wychowuję córkę całościowo w idei „wegańskiej” i wiecie co? Baaardzo zazdroszczę małej, że jej mama da jej dzięki temu tyle zdrowia, nauczy ją tak dużej empatii do świata, nie mówiąc o tym, że mała nie będzie musiała borykać się z problemami, z którymi wiele z nas walczy. Teraz wydaje mi się to śmieszne, ale chodziłam kiedyś do Pani doktor (zaczęłam w 2 gimnazjum i już wtedy moje jajniki całe były w pęcherzykach), która zawsze pytała jak dużo jem sera i kurczaka, gdy opowiadałam jej jakie porcje zjadam zawsze powtarzała mi „dziecko, w tym są same hormony”. Ciesze się, że ze zdrową głową POJĘŁAM W KOŃCU to, co pojąć miałam. Naprawdę uważam, że to co dała mi moja przyjaciółka to najlepszy prezent jaki mogłam sobie wyobrazić. Uwierz mi, ja nigdy nie miałam tak otwartej głowy jak w tej chwili. Fakt, mam okropnie ciężki czas, wręcz mogłabym powiedzieć, że jeden z gorszych, ale dzięki tej zmianie dużo łatwiej staję na nogi. Wiecie co najlepiej poprawia mi w tej chwili humor? Cudowna wegańska rodzinka mieszkającą na Hawajach, dzięki której zobaczyłam, że weganizm jest super – polecam obejrzenie kanału Ellen Fisher.

To jak chodzi o dobre strony, ale no niestety te powody etyczne to głównie rzeczy, których właśnie nie jesteśmy świadomi.

Od razu uprzedzam, że są to drastyczne rzeczy. Mogłabym powiedzieć, że nie polecam ich dla osób wrażliwych, ale cóż… Nie ma co owijać w bawełnę i jeśli twierdzisz, że jesteś wrażliwy, to tym bardziej powinieneś zobaczyć je po to, by w końcu się uświadomić. Skoro porusza Cię krzywda czyniona innym osobom, to dlaczego ma nie poruszyć Cię zło które czyni się samemu sobie, zwierzętom czy planecie?

Pierwszy film jest o całym przemyśle mlecznym. Pamiętam gdy mój chłopak pokazał mi ten filmik, bardzo nie chciałam go widzieć, bo wiedziałam, że jeśli go obejrzę to nie będę chciała pić mleka jak wcześniej. Wiesz, to tak samo jak z filmikami o parówkach czy pasztecie. Nikt nie chcą ich widzieć, wszyscy wiedzą jaki to syf, a i tak każdy później je w końcu je. Długo po obejrzeniu tego filmu jadłam przetwory mleczne, ale myślę, że to dlatego, że zasiane ziarenko musiało wykiełkować. Była to moja pierwsza styczność z tym jak wygląda traktowanie zwierząt od kuchni. Zaczęłam wtedy przestawiać się powoli na inne mleka, choć zdarzało kupić się to zwykłe. Przyznam się, że za każdą kolejną stycznością ze zwykłym mlekiem zaczynałam mieć wyrzuty sumienia. Nie były jakieś mega silne, ale no gdzieś tam z tyłu głowy wiedziałam, że inna istota musiała cierpieć, żebym ja mogła je wypić.

Kolejny film lub może inaczej.. Kolejna osoba, która idealnie pokazuje dlaczego WARTO jest Gary Yourowsky. Myślę, że jego działalność zmieniła podejście wielu osób, że w bardzo prosty sposób uświadamia całą idee tego o co w byciu weganinem chodzi. Jeśli chcesz poświęcić troszkę dłuższą chwilę, to polecam Ci z całym sercem ten wykład. Nie ma sensu rozpisywać się na jego temat, wystarczy go obejrzeć.

Jeśli nadal interesuje Cię weganizm, to jaki wpływ też mięso ma na nasze zdrowie, oraz to w jaki sposób wszelakie organizacje nas manipulują obejrzyj na Netflix „What the health”. Możesz powiedzieć, że to wszystko jest przesadzone, że wcale to nie prawda… Fakt, sama myślę, że film może być delikatnie podkoloryzowany, jednak uważam, że większość w tym filmie to prawda i naprawdę warto zastanowić się nad tym co i jak jemy. To co zjadamy ma nasz organizm napędzić do życia, dać mu energie. Jak chcesz być zdrowa jeśli jesz syf? Niby proste, ale jednak sama sięgam czasami po te sztuczne rzeczy. Myślę, że naprawdę warto się do edukować 🙂

 

PODSUMOWANIE – jak to było dalej?

Myślę, że wykład Gary’ego najbardziej dał mi do zrozumienia i był to taki konkretny i ostatni krok ze strony mojej Natalki. Po puszczeniu mi tego filmu zjadłyśmy kolejną porcję cudownego jedzonka, a ona zostawiła mnie samą sobie. Ile czasu minęło? Hymm.. może tydzień? Nie sądzę aby minęło więcej. W ciągu tego tygodnia jakoś tak zaczęłam myśleć o tym by po prostu dla zdrowia przejść na dietę wegańska, ciągle tez mówiłam sobie, że to nie będzie możliwe skoro robię mojemu ukochanemu jedzenie.. Dopóki nie przyszedł dzień, w którym Adam zapomniał zabrać obiadu, który zrobiłam specjalnie dla niego, a ja nie miałam na niego ochoty. Nigdy nie zapomnę jak jadłam ten karczek z kapuchą. Najlepsze jest to, że dzień wcześniej oglądałam filmik na yt, w którym pewna Pani mówiła o tym, że nie może spać po nocach spokojnie, myśląc o tym ile cierpienia jest w tej chwili na świecie… Wyobraź sobie mnie gdy kroiłam i mieliłam w buzi każdy kawałek zastanawiając się nad tym wszystkim, taka już w pełni świadoma. Postanowiłam, że już teraz koniec z tym i mam dość tego wszystkiego, że nie chcę i nie potrafię tak dłużej. W ciągu całego dnia obejrzałam tone filmów Healthy omnomnom i wiedziałam jak się za to zabrać. Miałam najpierw wyjeść z lodówki serki, jogurty, masła i inne rzeczy, ale gdy rano po raz kolejny zrobiłam owsiankę z mlekiem w połowie ją wyrzuciłam. Później poszło z górki. Serio, nie myślałam, że będzie to aż tak proste! Czy zjem jeszcze kiedyś w moim życiu mięso? Nie wiem, może jeśli totalnie nie miałabym wyboru zaczęłabym się nad tym zastanawiać. Może jeśli już naprawdę będę mieć ochotę to to zrobię? Nie mam pojęcia. Wiem, że w tej chwili tego nie chcę, nie potrzebuję i z tego jestem dumna.

A na koniec powiem Ci tylko tyle. Możesz mnie hejtować, możesz się ze mnie śmiać, możesz mówić, że weganie to psychole i nie bronie Ci tego. Rób co chcesz, bo masz wolną wole, ale dopóki nie uświadomisz się nie masz prawa zwracać uwagi innym. Jeśli już to zrobisz decyzja zostaje tylko do podjęcia przez Ciebie.

Jak już świadomie wybierzecie produkty odzwierzęce, możemy świadomie szanować swoje wybory.

Iww.

 

1 Komentarz

  • ❤❤❤❤❤
    Vegan :
    For the Animals 🐮🐷
    For the Planet 🌍
    For Our Health 💪💗

Dodaj komentarz